Wyspy Zawadowskie – J & K

Wyspy Zawadowskie – J & K

Pogoda tego dnia to istny rollercoaster. Gdy dojechaliśmy na wyspy Zawadowskie zaczął padać deszcz. Sam dojazd nie był najwygodniejszy, droga polna mocno w ostatnim czasie ucierpiała tak jak i moje auto. Urwałem osłonę z podwozia 🙂 Ale nie o tym. Szybka narada z Asią i Krzyśkiem co robimy i zdecydowaliśmy, że ryzykujemy i idziemy na plażę. To była dobra decyzja, ponieważ opady za chwilę ustały. Jednak ogromna przestrzeń na plaży sprzyja podmuchom wiatru, które towarzyszyły nam praktycznie przez całą sesję, co miało swój niewątpliwy urok. Dużym atutem tego miejsca jest kompletny brak osób postronnych. Oprócz terenów typowo plażowych, na plaży znajduję się ogromne konary, które są wdzięcznym elementem do zdjęć oraz małe, płytkie jeziorka. W momencie, gdy zbliżaliśmy się do zakończenia zdjęć pogoda zmieniła się na plus, a gdy już skończyliśmy sesję widać było na niebie nawet zachód słońca 😉

Mimo braku słońca zrobiliśmy ciekawą sesję, a duży wiatr nie był naszym przeciwnikiem i można było go wykorzystać w kilku ujęciach. Natomiast limit średniej pogody wyczerpany, więc w dniu  ślubu Asi i Krzyśka będzie słonecznie 🙂 Już nie mogę doczekać się ich ślubu i tej pozytywnej energii, która od nich bije 🙂 Zapraszam na wyspy Zawadowskie, na sesję z dwójką osób pełnych radości i miłości. Przy okazji wpadnij również na mojego bloga i  mój instagram. Znajdziesz tam moje najnowsze publikacje oraz stories z sesji jakie wykonuję. Miłego oglądania! 🙂

Picnook - online blogging tool